Samotny-ojciec

Samotnie wychowywane dzieci przez jednego z rodziców

Wpisy z tagiem: zwiazek

             Dziś nie pojechałem do pracy z powodu przeziębienia.  Od pewnego czasu Kasia namawia mnie do napisania artykułu o Nas, tak więc nadeszła pora abym to zrobił tego wieczoru. Siedzimy sobie razem popijając herbatkę z cytrynką. Kasieńka robi figurki z masy solnej na święta dochodząc do wprawy. W kominku widać jak płomienie tańczą przeplatając się aż do komina.

             Zapomniałem powiedzieć, dziś zaprosiliśmy moją rodzinkę na Święta Bożego Narodzenia do Nas. Kobiety uzgadniały co która ma zrobić na stół wigilijny aby potrawy nie powtarzały się. Zosia już śpi a za oknem hula wiatr.  Atmosfera w domu jak u miliona rodzin ale nie pozbawienia pikanterii po zmierzchu.

             W poniedziałek odwiedzili Nas znajomi ze Szczecina : Jola , Tadeusz i ich syn Michał. Przywieżli parę drobiazgów i prezenty dla Zosi, która nie wiedziała czym ma się bawić a w domu zapanował totalny bałagan z rozpakowanymi prezentami.  Żonka zrobiła kolację a ja sałatkę. To nie jest śmieszne, tak zrobiłem. Podaję składniki: sałata, ser feta, oliwki, jajko na twardo, pomidor, to wszystko drobno pokroiłem a potem dodałem groszek i kukurydzę i polałem olejem z oliwek a na koniec wymieszałem. Czy smakowało? chyba tak bo została pusta miska.

     Wyjeżdżając do pracy zawsze mam termos z herbatą i kanapki a na deser niespodzianki: batonik, cukierki lub kawałek świeżego ciasta upieczonego własnoręcznie przez Kasieńkę. Już nie muszę wpadać do KFC lub Mac.

images images (1)

U Nas bardzo podobnie będą wyglądały święta. Dom w śniegu a w środku cała rodzina przy kominku patrząca jak dzieci będą rozpakowywały prezenty i nimi się bawiły.

Jest tyle rzeczy o których chcę napisać jak jest u Nas ale nie mogę się zdecydować co mam opisać. Jeżeli chcecie to napiszcie co Was konkretnie interesuje a ja odpiszę.

A jak będą wyglądały Święta u Was?

Witam wszystkich.

Przepraszam za tak długi czas nie odzywania się i informowania Was o wszystkim co się dzieje u Nas. Po pracy wolny czas poświęcam na pomoc Kasi w domu. Tu pólka tam haczyk, wyjazdy do sklepów po różne rzeczy. Do  Ikei po magnes przyczepiany do ściany aby powiesić na nim noże , podkleić meble Zosi filcem, żeby podłoga się nie rysowała itp.

Przywieżliśmy meble, ubrania, AGD i wiele innych rzeczy Kasi i Zosi. W domu zapanowała rewolucja i bałagan. Robiliśmy remanenty, co zostawić a co spakować na potem i odstawić na pułki. Do tej pory nasza szafa przesuwna składająca się z trzech sekcji była tylko dla dwóch facetów a teraz musiała zmieścić cztery osoby tym bardziej , że są to kobiety i mają więcej kreacji. :) W kuchni też rewolucja. Kasi dałem wolna rękę i powiedziałem: kuchnia jest Twoja i urządz ją jak chcesz. 

Ciekawi Was, jak nam się układa? Rozumiemy się w 100%  , o wszystkim rozmawiamy i wspólnie wszystko  uzgadniamy. Kuba z Zosią bardzo dobrze się dogadują, ona siada mu na kolanach i razem oglądają  filmy, Allegro itp. a jeszcze jedno przyjechały z nami ukochane kotki tak tak koty……. hm ,większość jest czarna. Zaadaptowałem dla nich jedno pomieszczenie (50 m 2) a w nim klatki do spania i półki na ścianie do skakania itp. Cały czas jest coś do zrobienia i brak czasu na pisanie o naszym nowym życiu. W wolnych chwilach chodzimy na spacery a wieczorem jak dzieci już śpią siadamy sobie w salonie przy palącym się kominku i rozmawiamy o wszystkim słuchając muzyki. 1 listopada obiecałem Kasi, że pojedziemy na Powązki na spacer i na groby mojej rodziny.

Obiecuję, że już nie długo znów zacznę pisać częściej na blogu a i Kasia też coś o Nas napisze.

C.D.N.

Ten artykuł dedykuję samotnym mamom takim jak Dorota, Jola :) itp. Cały czas powraca temat postawienia grubej kreski nad przeszłością. Jeżeli chcecie zacząć normalne życie i spróbować ułożyć je sobie od początku z nowym partnerem a Ex Wam to uniemożliwia wchodząc wręcz do Waszego domu i życia bez uprzedzania to o jednym fakcje musicie wiedzieć. My mężczyżni jesteśmy z Marsa a Wy kobietki z Wenus. Wiem, że tym artykułem narażę się facetom ale sam nie akceptuję ich postępowania względem kobiet. Musicie postarać się myśleć jak facet. Definicja samca z epoki kamienia łupanego. Myśliwy, polujący i przynoszący pożywienie do własnej jaskini ale też zdobywca kobiet aby podtrzymać gatunek ludzki. Tak tak, do tej pory nam to zostało :(. Z natury nie wszyscy mężczyźni są monogamostami. Czytam często, że byli Ex spotykają się z różnymi kobietami  a byłe żony traktują jak dożywotnie własności. Musicie się temu bardzo stanowczo przeciw stawić. Wiem , zadacie mi pytanie a co z alimentami ? A ja zadam Wam pytanie, dlaczego do tej pory nie macie ustalonych alimentów w sądzie? i jesteście uzależnione od byłych mężów.  Czy chcecie do końca życia pokutować za własne błędy? Jeżeli tak, to jest Wasz wybór. 

Kasia ma ustalone alimenty i chcę zmienić swoje życie na lepsze przeprowadzając się do mnie a Ex jeżeli kocha Zosię to będzie przyjeżdżał ją odwiedzać w ustalonych miejscach przez moją „żonkę”. My nie mamy po 14 lat i wiemy co robimy. Drugą połowę naszego życia chcemy spędzić w szczęściu i prawdziwej rodzinie. Powiem Wam jeszcze coś ważnego. Przyszywany tata czy przyszywana mama może więcej dać miłości dziecku partnera jak biologiczni rodzice. Znam takie związki i małżeństwa gdzie tak jest. Bardzo proszę nie pisać lakonicznych i sceptycznych komentarzy tylko wcześniej się zastanowić nad kwintesencją życia. Jeżeli ktoś chce być już sam do końca jego dni to jest tylko jego wybór. My wybraliśmy lepsze życie. Kasia nie zamierza umrzeć na stosie jak Joanna Dark za przekonania, że do końca życia trzeba już żyć samemu. To jest jej wybór bo myśli o Zosi i o sobie.

Witajcie samotne mamy,
chcę Was zaprosić w najbliższą niedzielę – 14 czerwca o godz.14 na spacer do pobliskich Łazienek w Wa-wie.

Posłuchamy śpiewu ptaków, zobaczymy wiewiórki, pływające karpie, kaczki, pawie :roll: Staniemy sobie przy słonecznym zegarze podziwiając piękno tego miejsca.

Cofniemy się w czasie o około 200 lat :-P zegar kaczki i karpie lazienki_550 łazienki paw i łazienki wiewiurka3

Czytając blogi samotnych matek dowiedziałem się, że wiele z nich pozwala na wizyty swoich „byłych mężów” w miejscu zameldowania dzieci. Zastanawiam się czy jest to dobre dla Naszych skarbów. Czy nie powoduje to u dzieci rozterek i myślenia, że może rodzice się zejdą i znów będą pełną rodziną? U mnie podczas rozwodu ex małżonka wyprowadziła się z domu zabierając wszystkie rzeczy. Powiedziałem tego dnia: nigdy Twoja noga już tu nie stanie, jeżeli chcesz zabrać syna do kina lub na spacer to przyjeżdżasz po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym pod bramę i tam na Kubę czekasz. Ja po synka jeżdżę pod jej blok i czekam aż Kuba zejdzie i wsiądzie do samochodu. Nie pozwólmy wchodzić do własnego domu i życia z „butami” naszym EX. Syn już bardzo dawno temu zrozumiał i zaakceptował i nie ma żadnych złudzeń a w prost przeciwnie namawia mnie do prób poznania nowej „mamy” bo widzi, że tata jest sam i smutno mu z tego powodu.

Myślę, że jest to bardzo dobre i zdrowe rozwiązanie dla ludzi którzy kiedyś byli małżeństwem a teraz są w zasadzie dla siebie obcymi ludźmi, których łączy tylko posiadanie wspólnych dzieci. Każde z nas ma prawo do stworzenia prawdziwego i normalnego związku i nie możemy sobie POZWALAĆ aby nasi byli małżonkowie wchodzili w nasze życie do końca naszego życia.


  • RSS