Samotny-ojciec

Samotnie wychowywane dzieci przez jednego z rodziców

Wpisy z okresu: 11.2015

Dziś zrobiłem Zosi lampkę nocną bo stara się przepaliła.  Znaleźliśmy z Kasią słoik po drzemie truskawkowym. W środek włożyliśmy z kinder niespodzianek syrenkę i wleliśmy wodę zabarwioną na niebiesko.  Na zewnątrz przykleiłem ledy i podłączyłem je do starego zasilacza po telefonie. Zosia była bardzo zaskoczona.DSC_1484

 

W wolnych chwilach po pracy robię w domu zaskakując Kasię swoimi umiejętnościami do majsterkowanie a ona mnie zaskakuje umiejętnościami kulinarnymi. Kilka dni temu Kasieńka zrobiła pyszne flaczki z żołądków drobiowych (pyszne były) a to wątróbka z cebulką i ziemniaczki piure innym razem pieczony kurczaczek z frytkami i żurawiną.  Wczoraj było pyszne ciasto z jabłkami na deser. Dużo by było wymieniać te wszystkie potrawy.

             Dziś nie pojechałem do pracy z powodu przeziębienia.  Od pewnego czasu Kasia namawia mnie do napisania artykułu o Nas, tak więc nadeszła pora abym to zrobił tego wieczoru. Siedzimy sobie razem popijając herbatkę z cytrynką. Kasieńka robi figurki z masy solnej na święta dochodząc do wprawy. W kominku widać jak płomienie tańczą przeplatając się aż do komina.

             Zapomniałem powiedzieć, dziś zaprosiliśmy moją rodzinkę na Święta Bożego Narodzenia do Nas. Kobiety uzgadniały co która ma zrobić na stół wigilijny aby potrawy nie powtarzały się. Zosia już śpi a za oknem hula wiatr.  Atmosfera w domu jak u miliona rodzin ale nie pozbawienia pikanterii po zmierzchu.

             W poniedziałek odwiedzili Nas znajomi ze Szczecina : Jola , Tadeusz i ich syn Michał. Przywieżli parę drobiazgów i prezenty dla Zosi, która nie wiedziała czym ma się bawić a w domu zapanował totalny bałagan z rozpakowanymi prezentami.  Żonka zrobiła kolację a ja sałatkę. To nie jest śmieszne, tak zrobiłem. Podaję składniki: sałata, ser feta, oliwki, jajko na twardo, pomidor, to wszystko drobno pokroiłem a potem dodałem groszek i kukurydzę i polałem olejem z oliwek a na koniec wymieszałem. Czy smakowało? chyba tak bo została pusta miska.

     Wyjeżdżając do pracy zawsze mam termos z herbatą i kanapki a na deser niespodzianki: batonik, cukierki lub kawałek świeżego ciasta upieczonego własnoręcznie przez Kasieńkę. Już nie muszę wpadać do KFC lub Mac.

images images (1)

U Nas bardzo podobnie będą wyglądały święta. Dom w śniegu a w środku cała rodzina przy kominku patrząca jak dzieci będą rozpakowywały prezenty i nimi się bawiły.

Jest tyle rzeczy o których chcę napisać jak jest u Nas ale nie mogę się zdecydować co mam opisać. Jeżeli chcecie to napiszcie co Was konkretnie interesuje a ja odpiszę.

A jak będą wyglądały Święta u Was?


  • RSS