4 września ( piątek ) odbędą się 3 urodziny Zosi. Postaram się wyjechać w czwartek aby spędzić więcej czasu z dziewczynkami. Wspólne spacery, śniadania, obiady, kolacje i rozmowy z Kasią do białego rana. Muszę Wam coś jeszcze opowiedzieć, co ostatnio mi się przytrafiło podczas rozmowy telefonicznej z „żonką”. Rozmawiając o moim przyjeździe do Szczecina usłyszałem Zosie, która usilnie chciała ze mną rozmawiać. Córeńka opowiadała mi o swoim przedszkolu, kotkach w domu itp. Rozumiałem co piąte a może i dziesiąte słowo. W pewnym momencie zaczęła mi śpiewać, nucić jakąś piosenkę. Nie rozumiałem jej wcale ale miała tak piękny głosik tak delikatny małej dziewczynki, że się wzruszylem. Na koniec recitalu podziękowałem Córeńce mówiąc: ślicznie zaśpiewałaś Zosiu. Spytałem się Kasi: co to jest za piosenka? Odpowiedziała: Zosia uczy się w przedszkolu wierszyków, cyferek na zegarze, literek itp.